JestemDzieckiem.pl
Ilość: 0 

0
Metamorfozy przestrzeni – pokój dla przedszkolaka

Dodano: 2010-10-15
Z czym wiąże się dorastanie dziecka? To na pozór niewinne pytanie staje się pytaniem fundamentalnym w chwili, gdy pod uwagę weźmiemy konieczność dopasowania pokoju dziecka do jego stale rosnących i zmieniających się potrzeb. Ale czy sam fakt, że dziecko dorasta, musi oznaczać tylko i wyłącznie zmiany? Czy istnieje uniwersalna sfera, w której wystrój i wyposażenie pokoju może pozostać bez zmian? Na te pytania należy sobie bezwzględnie odpowiedzieć, zanim przystąpi się do przeprowadzania jakichkolwiek modyfikacji w pokoju naszej pociechy.

To, co z pewnością powinno pozostać w głowach wszystkich rodziców, to świadomość, że pokój przedszkolaka, mimo jego sukcesywnego dojrzewania, rozwoju osobowościowego, psychicznego, rosnącej fantazji i kreatywności, w dalszym ciągu powinien być bezpieczny, przytulny, wygodny, zapewniać swobodę, krótko mówiąc, powinien być jego wymarzonym pokojem, bajkowym królestwem. Oto najważniejsze uniwersalne bądź co bądź wyznaczniki, które warto wziąć pod uwagę, gdy poweźmie się decyzję odnośnie przeprowadzenia pewnych modyfikacji, które tak czy owak nastąpić muszą. Ale wszystko po kolei.

 

 

Pomysły te same, lecz przemalowane
Ustalenie kolorystyki "przerabianego" pokoju, od tego chyba warto zacząć, przebiegać może według tych preferencji, które podpowiadają nam, że kolory ścian powinny odzwierciedlać indywidualne akcenty osobowościowe dziecka. Pod tym względem najbezpieczniej jest użyć łagodne, stonowane, pastelowe odcienie podstawowych barw. I tak, błękit i zieleń działać będą uspokajająco, natomiast kolor żółty, różowy lub pomarańczowy stymulować ochoczo do działania. Unikajmy barw ostrych, takich jak czerwony lub też czerni i brązu, które wprowadzają smutny nastrój, jednocześnie nie eliminujmy ich zupełnie. Kolorystyczne zróżnicowanie pomyślane z rozsądkiem góruje nad usypiającą monotonią. Istnieje jednak w tej materii coś, co najczęściej znika ze ścian pokoju, w którym do niedawna zamieszkiwało nasze spokojne, dopiero co poznające świat niemowlę. Mówimy rzecz jasna o zdobieniach na ścianach w postaci obrazków przedstawiających postaci z bajek. Przedszkolak posiada już swoich ulubionych, jednych jedynych bohaterów, mieszkańców Ulicy Sezamkowej, postaci z Disneya, Scooby'ego Doo i jego przyjaciół czy Boba Budowniczego. Ci oraz wielu innych bajkowych "idoli" powinno, jeśli jest to możliwe, znaleźć własne miejsce na ścianach pokoju przedszkolaka. W ferworze dokonywanych metamorfoz nie zapomnijmy jednak o istotnej kwestii, mianowicie, że kilkuletnie dziecko posiada już własne upodobania, dlatego warto do pewnego stopnia uwzględnić również jego zdanie, bo przecież ma to być jego pokój. Niech rozwija się jego fantazja i kreatywność!

 

 

Zabawa i sen – podstawowe formy obecności
Dziecko staje się coraz bardziej kreatywne, rozwija się intensywnie jego wyobraźnia, a co za tym idzie, zabawy są bardziej skomplikowane, rozbudowane, w głowie dziecka rodzą się magiczne obrazy, w których poszczególne przedmioty znajdujące się w pokoju przybierać mogą rozmaite funkcje, znaczenia. Zwyczajny pojemnik na zabawki może stać się okrętem pływającym po podłogowych wodach raf dywanowych dla którego łóżko to nic innego jak tylko port, przystań, miejsce do załadowania na pokład kolejnych zabawek, zaś stojące po środku krzesło to bezludna wyspa. Przestawianie, dostawianie, zastawianie, a wszystko razem – drobne przemeblowanie, w którym wyraża się nieoceniona możliwość samodzielnego kreowania przez dziecko własnej przestrzeni, ograniczona mimo wszystko warunkami bezpieczeństwa. Ale to tylko jedna strona medalu. Jaka jest druga? Przybywa mebli. Pojawia się większe łóżko, mile widziane łóżko piętrowe, stanowiące dla malucha nie tylko obowiązkowe miejsce snu, wyraźne centrum strefy odpoczynku, ale również niezdobytą twierdzę dającą niezwykłe poczucie bezpieczeństwa. W pobliżu nocny stolik z lampką o łagodnym świetle, na którym znajdą się pierwsze książeczki do wieczornej lektury – zawsze dostępne i zawsze pod ręką oraz odtwarzacz pomocny w słuchaniu bajek bądź muzyki dziecięcej. Wreszcie regał na pozostałe książki, bo przecież przedszkolak będzie miał ich coraz więcej. Ta część pokoju winna być wyraźnie odgraniczona od strefy zabawy, będącej prawdziwym azylem, do której mają wstęp wyłącznie ci, którzy zdecydują się wpaść w otchłań dziecięcej rozrywki. Centrum takiej przestrzeni stanowi oczywiście podłoga, która wykonana powinna być najlepiej z paneli lub też naturalnej wykładziny korkowej – jest ona znakomitym izolatorem termicznym i nie przyciąga kurzu. Tutaj odbywa się większość zabaw, ale wykraczać one mogą przecież poza tę płaszczyznę i niejednokrotnie przenosić się na ścianę. Ta z kolei, w niedalekiej przyszłości stanie się wystawą prac plastycznych wykonanych w przedszkolu bądź w domu. Taką minigalerię wykonać można z płyty MDF lub kupić gotową tablicę korkową z przypiętym do niej papierem do rysowania. Dochodzą też dodatkowe pojemniki, pudełka kolorowe, skrzynki, wysuwane szuflady na kółkach, czyli wszystkie niezbędne przedmioty, które stanowią rezerwuar dla zabawek gromadzonych przez przedszkolaka w szaleńczym tempie, zabawek, które zawsze powinny mieć swoje miejsce, w ten sposób bowiem znakomicie wyrabia się w dziecku nawyk porządkowania. Stół z krzesłem dopasowany wymiarami do wzrostu dziecka, przy którym kilkulatek realizować będzie swoje pierwsze plastyczne projekty. Na nim również lampka oświetlająca miejsce twórczej pracy. Jeśli pokój jest duży, można dziecku urządzić w nim mały plac zabaw: zainstalować drabinkę, linę do wspinaczki, w odpowiedniej odległości od mebli na podłodze materac do ćwiczeń gimnastycznych.

 

 

Spokojnie w pokoju
W zagospodarowaniu pokoju przedszkolaka nic się nie liczy tak bardzo jak bezpieczeństwo. Kilkuletni maluch zdecydowanie bardziej dynamiczny niż niemowlak, sprawia wrażenie, że w każdej chwili jest wszędzie, a w jego zabawach często brakuje "zdrowego rozsądku" osoby dorosłej. Wyobraźnia ponosi go wielokrotnie za daleko. Przygotowanie pokoju w pełni bezpiecznego zapewni dziecku większą swobodę, ono samo zaś nie będzie odczuwać zbytniego nadzoru, co pozwoli mu uruchomić fantazję, wymyślać coraz to nowe zabawy nie stwarzające zagrożenia. Dziecko, któremu pozwolimy na większą samodzielność, uzyska wiarę w swoje możliwości i będzie się czuło w swoim pokoju znacznie lepiej. Korzyści z takiego stanu rzeczy odczuje nie tylko dziecko, ale również rodzice, którzy będą mieli więcej czasu dla siebie. Wystarczy naprawdę zaledwie kilka zabiegów, by uzyskać wewnętrzny spokój, uwolnić się od myśli, że w każdej chwili dziecku pozostawionemu bez opieki może się stać coś niepokojącego. Działania zmierzające w tym kierunku obejmują zabezpieczenia mebli za pomocą śrub przytwierdzających je do ściany i nadających im stabilność, zabezpieczenia okien w postaci blokad bądź zamków uniemożliwiających swobodne otwarcie ich na oścież, podobnie również blokady antyzatrzaskowe na drzwi, zapobiegające przytrzaśnięciu paluszków, folię antywłamaniową zakładaną na szybę, jeśli takowa znajduje się w drzwiach pokoju, osłonki na ostre krawędzie mebli, blokady na szuflady, antypoślizgową i antyalergiczną wykładzinę, wreszcie zabezpieczenia kontaktów chroniące przed porażeniem, a wyłączniki umieszczone na takiej wysokości, aby maluch mógł samodzielnie włączać i wyłączać główne światło. Wszystko to, co tutaj wymieniliśmy, to zabiegi naprawdę niezbędne, drobne metamorfozy przestrzeni, z której wyłoni się bezpieczny i wymarzony pokój dla naszego przedszkolaka.

Komentarze

ilość komentarzy: 0

Facebook:  

Temat:     

Treśc komentarza:  

Przepisz kod z obrazka: Captcha Podpis:     

Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany.