JestemDzieckiem.pl
Ilość: 0 

0
Mąż przyszłej mamy

Dodano: 2010-10-06
Jeden z bardziej wyjątkowych momentów rodzicielstwa – wiadomość o błogosławionym stanie swej żony – przewróci nie tylko do góry nogami przyszłe życie małżonków z racji pojawienia się dziecka, ale będzie niemałą rewolucją w życiu jej męża. Męża – a przyszłego taty. Miliony myśli, tysiące planów, setki emocji - opanowana niczym latarnia głowa rodziny - od tego momentu wkroczy na przyspieszony bieg życia, lawirując jak nigdy dotąd pomiędzy skrajnymi stanami.


Już nie tylko będzie on uczestniczył w zajęciach szkoły rodzenia czy stanie się obecny podczas porodu. Udzieli mu się wzmożony stan odpowiedzialności za przyszłość i zdrowie dziecka, co niesie ze sobą wzgląd na dotychczasowy tryb i bieg życia.


Lek na lęki
Jak zapewnić należyty byt rodzinie? Czy dziecko to kres wszystkiego, co mogło uosabiać swobodę, krztę znikomej w skutkach nieodpowiedzialności, ograniczenie dotychczasowych i częstych uciech? I czy wreszcie mały człowiek to nie konkurent o uczucie swej matki, a zarazem żony taty? Te i inne kwestie trapią wszystkich ojców u progu ich nowej roli życia.
Dużą moc ma prócz pozytywnego myślenia rewizja obaw, podstaw strachu, co często obnaża hiperwyolbrzymiane drobne problemy czy wątpliwości. Nie wolno odsuwać od siebie optymistycznej myśli, jaką będzie radosny fakt narodzin! Niech on nie przesłania szczęśliwych dni, a wręcz oddali złe myśli.
Zamiast martwić się na zapas – stań się troskliwym i wyrozumiałym "opiekunem" dla ciężarnej żony, wszak, gdy działasz, Ty i Twe myśli nie wchodzą w destrukcyjny rezonans. To wszakże jedna z odmian męstwa, przywilej ofiarowywanego dobra i wsparcia ze strony męża. Otocz ją swą opieką dosłownie i w przenośni – czy to czułym słowem, rozmową, czy bliskością fizyczną, jednocześnie podkreślając swego rodzaju kontakt z będącym w brzuchu maluszkiem.
Interesuj się wszystkim, co dotyczy każdej sprawy odnośnie Twego dziecka. Również podczas wizyt u lekarza czy na sali porodowej. Uczestnicz nawet w realizacjach pasji swej żony, tak aby prócz oparcia czuła w Tobie towarzysza doli i (częściej) niedoli. Bądź "prawą ręką" lekarza: przypominaj o zasadach w poprawnym odżywianiu, zabraniaj używania używek, odsuń w miarę szybko ewentualne stresy; wybudzisz się z najgłębszego snu w ciepłym mieszkaniu i popędzisz po coś, co konieczne będzie dla samopoczucia Twojej żony, gdy nawet deszcz i wicher, śnieg i mróz będzie Ci przypominał o pokonanym w Tobie egoizmie. Ona doceni Twe starania, gdy wrócisz po wytężającej pracy na kilka godzin wspólnych chwil. Tak po cichu, spojrzeniem, sobą... Tak jak ona może liczyć na Ciebie, tak Twoja żona da wyraz radości i satysfakcji Tobą. Później, czyli zawsze, co dzień.
Na pewno nie musisz się martwić, że Twoja miłość przestanie być dla niej wartościowa – nic bardziej mylnego! Jej nic nie grozi, tym bardziej, gdy Ty jeszcze większym uczuciem obdarzysz żonę (utożsamianą tu z miłością z racji Waszego dziecka, które w sobie nosi). Bądź niezłomny w swej miłości, nie daj się jej stłamsić przez Twą dumę, mylne sygnały odbierane przez Twoją bujną wyobraźnię! Kochaj. Ponad wszystko – to również próba dla tego, jak sam siebie postrzegałeś dotychczas. Właśnie dziecko jest siłą sprawczą mocniejszego zacieśnienia więzi z Twoją żoną niż kiedykolwiek, kochania ponad wszystko. Chyba nie poddasz się teraz, na progu powitalnym Waszej latorośli? Większe grono jest jeszcze trwalszym monolitem zbudowanym na namiętności! Na tym ku czemu dążyłeś razem z żoną. Pamiętasz?... Codzienność to pokonywanie niepamięci!


Nowe życie
Pierwsze dni ojcostwa nie są łatwe, podobnie jak "debiut" żony w roli matki. Oboje powinniście wspierać się w początkowych trudnościach związanych z narodzinami malucha. Żadne z Was, z osobna nie ma łatwo. Unikajcie wypomnień, próbujcie nakreślić sobie wspólne stanowisko, nim zaczną się jeszcze większe wymagania względem małego członka rodziny – łagodnie podchodźcie do rozlicznych spraw, razem, o jeden dzień z wyprzedzeniem w planach. Ponownie kłaniają się tu cechy mężczyzny – ogromne wsparcie (nie tylko fizyczne), bezinteresowność, wytrwałe, niezachwiane przyjmowanie niepowodzeń i zarażanie optymizmem. Wasza wzajemna pomoc będzie tym silniejsza, im ciekawość odkrywania każdego aspektu związanego z dzieckiem pójdzie w parze z Waszym uczuciem. Szczęśliwość to nie tylko jeden dzień, żadne wczoraj czy dziś, ale jutro, za chwilę, tuż, tuż. Nie tylko dla maleństwa to nowa sytuacja. Rodzicielstwo stanowi odskocznię do niezgłębionych wcześniej sfer małżeństwa, dosięgania nieba, a zarazem twardego stąpania po ziemi. Widzicie uśmiech Waszej pociechy? Życzymy cudownego wstępu w jeszcze bardziej nowy, piękny okres Waszego życia!

Błażej Polcyn

Komentarze

ilość komentarzy: 0

Facebook:  

Temat:     

Treśc komentarza:  

Przepisz kod z obrazka: Captcha Podpis:     

Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany.