JestemDzieckiem.pl
Ilość: 0 

0
Debiutant w roli taty

Dodano: 2010-09-02
Nikt nie dysponuje sprawdzonym scenariuszem na wychowanie dziecka, nikt też nie jest z góry wyposażony w pakiet wiedzy, jak postępować, gdy okaże się, że będziemy mieć potomka. Warto więc przygotować się do jego narodzin i zdobyć niezbędne informacje, aby jak najmniej zdarzeń było zaskoczeniem. Dużo mówi się o dziecku i mamie, a tata często ląduje gdzieś na peryferiach tych rozmów. Łamiemy więc stereotypy, zachęcamy tatusiów do czynnego udziału w ciąży, narodzinach i opiece nad dzieckiem. Możliwe, że czasami łatwo może nie będzie, ale warto na pewno!


Jestem w ciąży!
Radość, niepewność, niedowierzanie, strach, duma? A może wszystko naraz? Dużo emocji i myśli kłębi się w głowie, gdy dowiadujesz się, że zostaniesz tatą. Być może dziecko było nieplanowane? Boisz się, że wraz z jego narodzinami skończy się Twoja "wolność", że zamkniesz się w 4 ścianach, pieluchach i papkach? Narodziny dziecka nie oznaczają końca życia. Oznaczają zmianę na inne, a nie na gorsze. Nawet jeśli Twoje dziecko nie było długo wyczekiwane, masz czas, żeby oswoić się z myślą, że będziesz miał potomka i przygotować się na jego powitanie. Nie wszyscy mężczyźni od razu czują się ojcami. Do niektórych ten fakt dociera po jakimś czasie – jedni, gdy zobaczą obraz USG, inni gdy poczują pierwsze kopnięcie w brzuch mamy lub dopiero, gdy wezmą dziecko na ręce. Nie ma w tym nic złego. Zaangażowanie i zdobywanie informacji na temat ciąży i dziecka na pewno pomoże oswoić się z tą myślą i poczuć się... tatą.
Kobietom najczęściej jest łatwiej, ponieważ noszą dziecko w sobie, czują je, doświadczają zmian i procesów, jakie zachodzą w ich ciele. Pomijając jednak to, kto nosi dziecko pod sercem, oboje jesteście jego rodzicami i... oboje jesteście w ciąży. Jeżeli spodziewacie się pierwszego dziecka, bardzo możliwe, że Twoja partnerka ma równie wielki mętlik w głowie, co Ty. Tak samo obawia się, czy podoła, jak to będzie, gdy dziecko się urodzi, czy coś zmieni się między wami, itp. Bardzo ważne jest to, abyście nawzajem się wspierali i starali się rozwiewać swoje wątpliwości.

Uzbrojony w cierpliwość
Huśtawki nastroju? Czasem bez powodu. Masz już dość... Powinieneś jednak a może nawet musisz uzbroić się w cierpliwość, ponieważ ciało Twojej ukochanej przechodzi właśnie wielką hormonalną burzę, na którą ona nie ma wpływu. Jest jej smutno i źle albo wesoło, ale ona nie potrafi tego wyjaśnić ani nad tym zapanować. Cierpliwość i wyrozumiałość są jedynymi sposobami na ten czas. No, może poza lodami i spełnianiem różnych zachcianek. Mamy też dobrą wiadomość – to jest stan przejściowy, który minie. Okaż zrozumienie dla nie do końca zrozumiałych radości i smutków przyszłej mamy. Pociesz ją, gdy płacze, ciesz się razem z nią, gdy znajdzie się ku temu powód. Pytanie "no i czemu znowu beczysz?" raczej nie pomoże...

Cisza, ja i czas
Nie musisz być supermężem i superojcem 24 godziny na dobę. Dla swojego zdrowia psychicznego i dobra najbliższych powinieneś zarezerwować dla siebie odrobinę czasu, która zapewni Ci równowagę i będzie odskocznią. Sport, wyjście ze znajomymi, czas na hobby. Dzięki temu będziesz mógł złapać wiatr w żagle i z nową dawką sił sprostać wszelkim wyzwaniom.

Kto pyta, nie błądzi
Początki zazwyczaj bywają trudne, wynika to głównie z niewiedzy. Gdy jesteśmy debiutantami w jakieś dziedzinie, wiele rzeczy wykonujemy intuicyjnie. Warto dowiedzieć się jak najwięcej, by uniknąć kłopotliwych sytuacji. Można poczytać książki i artykuły albo pytać znajomych i rodzinę o nurtujące kwestie. Ich doświadczenie może okazać się w wielu sytuacjach bezcenne.

Tata i mama w szkole
Nie dziwi nas, jeśli masz opory przed pójściem do szkoły rodzenia i najchętniej zamiast biec na zajęcia, uciekłbyś gdzie pieprz rośnie i zaszył się gdzieś głęboko. Na zajęciach będziesz ćwiczyć  oddychanie, co w praktyce przypominać może nieco dyszenie jak piesek, sztukę masażu, będziesz oglądać filmy z porodu, kąpać i przewijać lalkę i robić inne niecodzienne rzeczy.
Może się to wydawać dość dziwne, ale warto wziąć udział w tego typu zajęciach. Gdy nadejdzie odpowiedni moment, docenisz ich przydatność. Szkoły rodzenia powstały z troski o zdrowie i samopoczucie dziecka, mamy i także Twoje. Zajęcia prowadzone są zazwyczaj przez położne, ratowników medycznych, fizjoterapeutów, dietetyków, konsultantów laktacyjnych i oczywiście lekarzy. Uczestnicząc w nich nie tylko dowiesz się wielu praktycznych rzeczy, ale także poznasz ciekawe osoby, które będą w podobnej co Ty sytuacji. Dzięki zajęciom będzie Ci łatwiej wziąć czynny udział w wielu ważnych wydarzeniach (przygotowania do porodu, poród, itd.) i tych codziennych, jak karmienie, przewijanie, kąpiele i zabawy.

Zanim mały lokator wprowadzi się na dobre
Pojawienie się małego człowieka w domu zmienia jego organizację. Każdemu przypadają nowe obowiązki, z pewnych rzeczy trzeba będzie zrezygnować lub wyznaczyć im inne miejsce i czas. Gdy ciąża będzie coraz bardziej zaawansowana, przyszłemu tacie przybędzie więcej spraw. Trzeba będzie odciążyć partnerkę od codziennych, domowych obowiązków, na wypełnianie których może nie mieć siły, zastanowić się nad zaaranżowaniem miejsca dla nowego członka rodziny, zaplanować dodatkowe wydatki, zadbać o sprzęty i akcesoria, które będą potrzebne, gdy się pojawi. 

Od przybytku głowa zaboli?
Bardzo możliwe, że po przybyciu dziecka do domu zjawią się w nim także szczerze zaangażowane babcie. Każda będzie chciała pomóc i zapewne, że będzie wiedzieć lepiej, bo niejedno już przeszła i sama wychowała dziecko. Warto wsłuchać się w ich rady, mogą okazać się bowiem niezwykle pomocne. Ponadto ich obecność będzie nieoceniona zanim świeżo upieczona mama nie dojdzie do formy. Zanim jednak nadejdzie ten moment warto, aby zawczasu przyszli rodzice ustalili granice obecności babć i innych skorych do asysty chętnych. Czy będą z wami mieszkać, jak długo, na ile będą wpadać, w czym pomagać, itp. Porozmawiajcie na ten temat z samymi zainteresowanymi, czyli przyszłymi babciami. Poczują się docenione i potrzebne, a wam pomoże to uniknąć ewentualnych kłopotliwych i konfliktowych sytuacji.
Jeszcze jedna bardzo ważna kwestia. Może się zdarzyć, że babcie będą pouczać mamę, jak ma postępować z dzieckiem i sugerować, że na dobrą sprawę wszystko robi źle. Nie wynika to ze złej woli, tylko z dobrych chęci, może jednak narobić więcej szkody niż pożytku. Dziecko jest wasze, nie zostaliście rodzicami z dnia na dzień i nawet jeśli nie macie jeszcze wprawy, z pewnością nie zrobicie dziecku krzywdy i nieźle sobie poradzicie. Twoja w tym rola, aby uchronić partnerkę i siebie przed podobnymi sytuacjami. Najgorsze, co mógłbyś w tej sytuacji zrobić, to udawać, że problemu nie ma i mieć nadzieję, że sam się rozwiąże.

Pierwsze spotkania
Obraz dziecka na USG, odgłos bicia jego serca, wreszcie kopniaki w brzuchu mamy. Dzięki temu możesz sobie coraz lepiej wyobrazić, jak maluszek wygląda. To, co było dotychczas takie abstrakcyjne, zaczyna przybierać kształty i staje się realne. Te pierwsze spotkania są bardzo ważne i zaowocują w przyszłości, korzystaj z nich.
Zastanów się także, czy chcesz być obecny przy porodzie. Jest to indywidualna kwestia przyszłych rodziców, którą powinniście przedyskutować razem. Są mamy, którym bardzo zależy na bezpośrednim wsparciu partnera w czasie porodu i chcą wspólnie przeżywać tę niezwykłą chwilę. Są jednak także takie, które wolałyby, żeby partner nie był naocznym świadkiem tego wydarzenia. Podobnie przyszli tatusiowie. Jedni nie wyobrażają sobie, że nie będą witać swojego potomka na świecie, myć go razem z pielęgniarką, usłyszeć pierwszy krzyk czy uchwycić pierwsze spojrzenie. Inni z różnych względów wolą poczekać z pierwszym spotkaniem (nie lubią widoku krwi, boją się poczucia bezsilności, gdy nie będą mogli ulżyć w bólach porodowych, itd.). Obydwa stanowiska należy uszanować i wspólnie podjąć decyzję.

Nagroda dla supermamy
Zachęcamy, żebyś pomyślał o drobiazgu dla swojej partnerki. Sprawisz jej tym ogromną radość. Może być na wesoło, np. dyplom dla świeżo upieczonej mamy lub z błyskiem w oku, np. coś od jubilera? Masz okazję wykazać się i mile zaskoczyć ukochaną.

Tacierzyństwo, czyli tata na urlopie wychowawczym
Jeśli pragniesz wziąć bezpośredni, czynny udział w opiece nad dzieckiem i myślisz o urlopie wychowawczym, masz do tego pełne prawo. Urlop przysługuje każdemu z rodziców i prawnych opiekunów dziecka. Warunkiem, aby go wziąć, jest przepracowane minimum pół roku.
Urlop wychowawczy może trwać maksymalnie 3 lata. Na wykorzystanie go masz jednak 4 lata. Gdy dziecko ukończy 4 rok życia, a urlop zostanie niewykorzystany, przepada. Jeżeli Twoje dziecko jest niepełnosprawne, przysługują Ci dodatkowe 3 lata urlopu – do wykorzystania przed ukończeniem przez dziecko 18 roku życia.
Z urlopu wychowawczego możesz korzystać wspólnie z żoną, nie dłużej jednak niż 3 miesiące. Oczywiście, aby dostać urlop, musisz złożyć wniosek, nie później niż 2 tygodnie przed planowanym rozpoczęciem urlopu.
 
Wszystkim przyszłym tatusiom życzymy wielu sukcesów i spełnienia w życiowej roli ojca!


POLECAMY

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej – na temat urlopu wychowawczego, poznać swoje prawa, poczytać opowieści porodowe, poszukać szkoły rodzenia – wejdź na stronę internetową Fundacji Rodzić po Ludzku: http://www.rodzicpoludzku.pl/

Komentarze

ilość komentarzy: 0

Facebook:  

Temat:     

Treśc komentarza:  

Przepisz kod z obrazka: Captcha Podpis:     

Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany.