JestemDzieckiem.pl
Ilość: 0 

3
White&Black oczami specjalistów

Dodano: 2011-11-18
Wprowadzanie na rynek produktów dla dzieci nowej marki bywa kłopotliwe. Bywa, że rodzice z dystansem podchodzą do pomysłów producentów obawiając się – często słusznie – że budowane wokół nich teorie naukowe są zwykłym chwytem marketingowym, nie mającym żadnego pokrycia z rzeczywistymi potrzebami małych dzieci. Czy tak samo jest z produktami marki White&Black? Na szczęście nie, co potwierdzają znani specjaliści, których pozwolimy sobie tutaj zacytować.

Marta Baj-Lieder
logopeda wczesnej interwencji, terapeuta integracji sensorycznej, terapeuta ręki, certyfikowany instruktor masażu Shantali, autorka książki „Barwy świata”, ekspert w dziedzinie logopedii na portalach internetowych dla rodziców (logopeda.pl, osesek.pl, ilekarze.pl, nasze dziecko.net.pl)

Zabawki i akcesoria firmy White and Black to coś na co jako osoba pracująca z dziećmi czekałam od dawna.
Wzrok jest zmysłem bardzo istotnym dla każdego człowieka, a jednocześnie bardzo słabo stymulowanym w okresie prenatalnym i w konsekwencji prymitywnie rozwiniętym po urodzeniu, dlatego bardzo ważne jest, aby po przyjściu dziecka na świat „odpowiednio się nim zająć”.
Zabawki i przedmioty W&B stymulują nie tylko zmysł wzorku, wpływają również na rozwój zmysłu dotyku czy słuchu, a także rozwój psychoruchowy. Obcowanie dziecka z przedmiotami w barwach czarno-białych, jest gwarancją dla rodzica, że je widzi, reaguje na nie, śledzi wzrokiem czy fiksuje na nich wzrok, jeśli tak nie jest bo np. patrzy tylko jednym okiem, nie skupia wzroku na zabawkach czy nie śledzi za nimi, to jest to sygnał dla nas, że dzieje się coś niepokojącego, to również szansa dla rodzica, aby wychwycić wszelkie nieprawidłowości w  rozwoju wzroku na wczesnym etapie i jak najszybszy kontakt ze specjalistą.
Szczerze polecam przedmioty W&B, które mogą być wykorzystywane w różny sposób, np. kołderka, może służyć również jako mata w trakcie masowania malca, będzie on więc nie tylko pobudzany dotykiem, ale np. w trakcie masowania plecków będzie mógł oglądać wzory na kołderce, będzie zainteresowany, a jego wzrok będzie stymulowany.
Wiele osób samodzielnie w domu wykonuje czarno-białe plansze, plakaty oraz obrazki i twierdzi, że w ten sposób wpływa pozytywnie na wzrok swojej pociechy, to dobrze , jednak dziecko musi doświadczać, dotykać, łapać, upuszczać, sięgać by rozwijać nie tylko wzrok, ale i inne zmysły oraz umiejętności, dlatego zabawki są znaczenie praktyczniejsze.



Hanna Pracharczyk

Bardzo ucieszyła mnie wiadomość, że powstała w Polsce firma szyjąca pomoce biało-czarne. Od 29 lat kieruję Poradnią Rehabilitacji Niewidomych i Słabowidzących w Poznaniu-pierwszą poradnią w kraju, której kompleksowa rehabilitacja skierowana jest do osób z niepełnosprawnością wzrokową. Obejmujemy opieką ok. 5 tys. osób, w tym przeszło 630 małych dzieci w wieku 0-7 lat również z niepełnosprawnością sprzężoną. Gabinety są wyposażone w specjalistyczny sprzęt, przy pomocy, którego prowadzona jest terapia. Szczególny wystrój ma gabinet usprawniania wzroku- jest cały w barwach czarno-białych. Udowodniony, bowiem jest fakt, że najbardziej skuteczne do stymulacji wzroku są największe kontrasty. Dotychczas w kraju można było nabyć w wymienionych kolorach wyłącznie pluszaki lub gumowe zabawki. Miękkie parawaniki do łóżeczek noworodków czy niemowląt oraz specjalistyczne pomoce przywoziłam z zaprzyjaźnionego ośrodka we Włoszech lub zamawiałam w obcojęzycznych katalogach. Dostępność czarno-białych produktów dla noworodków i niemowląt może obecnie wspierać rozwój widzenia również dzieci bez stwierdzonych schorzeń okulistycznych (szczególnie w pierwszych miesiącach życia poprzez wsparcie rozwoju umiejętności fiksacji, przeszukiwania, wodzenia, koordynacji gałek). Kocyk z „uszami” również świetnie się sprawdza w Met. Ruchu Rozwijającego Weroniki Sherborne i na zajęciach z Integracji Sensorycznej. Nagrodą dla nas-terapeutów jest uśmiech dziecka i widoczne postępy w terapii. Czekamy na coraz większy asortyment produktów. Powodzenia.



dr Magdalena Chrzan-Dętkoś
psycholog, psychoterapeuta w Zakładzie Psychologii i Psychopatologii Rozwoju Instytut Psychologii UG oraz w Ośrodku Psychoterapii Psychodynamicznej Initio w Gdańsku.

Jak postrzegają świat nowonarodzone dzieci? Jeszcze w latach 70-tych, a nawet na początku lat 80-tych zakładano, że noworodki nie widzą, nie odczuwają.  Prowadzone jednak od tego czasu badania naukowe potwierdziły to, co większość rodziców wiedziała od zawsze. Noworodki, choć ruchowo, fizycznie niedojrzałe i zależne od innych,  potrafią bardzo o szybko się uczyć, a ich zmysły, m.in. wzrok, pozwalają im na aktywne badanie i poznawanie świata już od pierwszych dni. Mimo, że ostrość widzenia jest słabsza niż u dorosłego, podobnie jak zdolności związane z widzeniem kolorów, to jednak, już od momentu narodzin dzieci mają bardzo określone preferencje wzrokowe. Bardziej lubią (częściej spontanicznie koncentrują wzrok) na powierzchniach wzorzystych, konkretnych przedmiotach, a nie dwuwymiarowych obrazach, kontury silne, a nie słabo skontrastowane, linie załamujące się łagodnie, a nie pod kątem prostym oraz obrazy symetryczne, a nie asymetryczne.
Dlatego w pierwszych tygodniach życia noworodki chętnie skoncentrują wzrok, będą się przypatrywać, a w późniejszych tygodniach nawet przemawiać, wokalizować do czarno-białych lub o kontrastowym zestawie kolorów zabawek, karuzel, przyczepianych do łóżeczka książeczek. Warto podkreślić jednak, że najbardziej atrakcyjnym dla noworodka i niemowlęcia widokiem są twarze jego rodziców.



Magdalena Bil
psycholog, psychoterapeuta, trener; pracuje głównie z dziećmi oraz rodzicami;  jest współzałożycielką i prezesem Fundacji Rozwoju Rodziny „rodzicdziecko.pl”, która powstała po to, by wspierać rodziców w dążeniu do świadomego rodzicielstwa

Pierwsze tygodnie życia dziecka to okres niezwykle istotny z punktu widzenia jego prawidłowego rozwoju emocjonalnego. W dzisiejszych czasach modne jest  inwestowanie w rozwój poznawczy.  Chcemy by małe dziecko  szybko nauczyło się mówić, czytać, pisać, najlepiej w kilku językach równocześnie.  Zapominamy o tym,  jak ważny jest towarzyszący temu rozwój emocjonalny i społeczny, który możliwy jest dzięki bliskiej relacji z matką, potem z ojcem. Polecam produkty, które nie wyręczają rodziców w opiece nad dzieckiem, ale inspirują do zabawy, bliskiego kontaktu, wspólnej przyjemności, które tworzą specyficzną więź. Produkty W&B łączą w sobie wiele funkcji. Dostosowane do możliwości percepcyjnych noworodka kolorystyka i kształty, umożliwiają dziecku wzrokowe badanie otaczającej go przestrzeni, zachęcając noworodka do wyjścia z naturalnego w tym wieku zapatrzenia w siebie. Pomaga to szczególnie tym rodzicom, którzy do satysfakcji z bycia z maleństwem potrzebują widzieć, że dziecko łapie z nimi kontakt.  Kocyk, który mięciutko otula, a przesiąknięty zapachem matki  daje dziecku poczucie bezpieczeństwa, posiada także specjalne uchwyty zapraszające do bujania, wspólnej zabawy mamy, taty i dziecka, wymiany uśmiechów i radości. Wyroby te są niezwykle estetyczne i z pewnością przyniosą ulgę doceniającymi znaczenie  zabaw fundamentalnych rodzicom, którzy do tej pory musieli obwieszać łóżeczko dziecka drukowanymi wzorami na kartkach A4.



Dagna Zachorowska
psycholog dziecięcy; współpracuje z  Centrum Diagnozy i Terapii Zaburzeń Rozwojowych zajmując się wspomaganiem rozwoju i terapią dzieci z zaburzeniami rozwojowymi; prowadzi szkolenia oraz zajęcia na uczelniach wyższych z zakresu diagnozy dziecka, wspomagania rozwoju i terapii w nurcie stosowanej analizy zachowań; pracuje także z dziećmi i rodzicami w ramach wczesnego wspomagania rozwoju; od października 2010 roku szczęśliwa mama synka Tymona.

Ciekawy pomysł na połączenie przyjemnego z pożytecznym:). Designerski styl, który, choć produkowany z myślą o dzieciach, nie jest infantylny i będzie się podobał także rodzicom. Produkty wykonane bardzo ładnie, a co najważniejsze bezpieczne dla malucha. Proste pomysły, takie jak doszycie kieszonek do bumperów, czy uchwytów do koca sprawiają, że rodzice docenią funkcjonalność produktów W&B. Wzory przepiękne - mogą cieszyć oko maleństwa (i nie tylko) już od pierwszych chwil życia: pozwalają wspomagać rozwój szkraba "mimochodem" lub całkiem świadomie - tak po prostu, podczas codziennej pielęgnacji.



Mirella Kozakiewicz
oligofrenopedagog, fizjoterapeuta z ponad 20 – letnim doświadczeniem, terapeuta metody Vojta, NDT Bobath, Integracji Sensorycznej, prowadzi terapię z małymi i dużymi dziećmi, głównie neurologicznie zaburzonymi; prowadzi zajęcia ze studentami - Zespół Szkół Specjalnych nr 5 w Sopocie.

Akcesoria W&B wesołe, relaksujące, świetnie dopasowane kolory. Koc daje rodzicom możliwość  zorganizowania zabawy z bobasem. Wyraźne kolory pobudzają w leżeniu na brzuchu koordynację wzrokowo - ruchową, motywując dziecko do chęci leżenia w tej pozycji . A wałek? Wałek dla malca do zabawy z tatą, mamą. Mogę się na nim położyć na brzuchu obejmując go. Mama może mnie z nim turlać. Mogę leżeć na brzuchu, gdzie ręce i nogi są poza wałkiem. W tej pozycji mogę trenować podpór. Ja, jako malec życzę wam świetnej zabawy.



Komentarze

ilość komentarzy: 3

Facebook:  

Temat:     

Treśc komentarza:  

Przepisz kod z obrazka: Captcha Podpis:     

babcia nie jest jednak cool

Dodano: 2012-09-13, Dodał / a: Tomek

Głupiutkie to my mamy jednak społeczeństwo, które przede wszystkim nie potrafi czytać ze zrozumieniem. Pani, która podpisała się „babcia” proszę przeczytać sobie raz jeszcze wszystko w spokoju i chwilę pomyśleć zanim napisze Pani podobną opinię. Każdy ma oczywiście prawo do swojego zdania, gorzej jednak gdy totalnie się przy tej okazji wygłupi. Jeśli nie potrafi przyjąć Pani na wiarę wypowiedzi ludzi podpisanych z tytułu naukowego i nazwiska w tym artykule, wystarczyło poszukać w Internecie informacji na temat tego jak rozwija się wzrok u niemowlaków. Jeśli internet nie jest dla Pani wiarygodny (a to akurat słuszne) są biblioteki. Nikt nie zmusza nikogo do zakupu zabawek i produktów biało czarnych ale wyśmiewanie współczesnej medycyny/pediatrii i tego co wie o rozwoju małych dzieci (i wzroku przede wszystkim) graniczy ze skrajną głupotą. Przypomnę tylko że jeszcze 5 lat temu niewiele osób słyszało np. o probiotykach, dziś każdy już wie że podając antybiotyk trzeba podać dziecku także probiotyk, chociaż znajdują się nadal „oporni” jak pani „babcia” którzy twierdzą że całe życie jedli antybiotyki, o probiotykach nie słyszeli i jednak żyją. Na szczęście tak „opornych” na naukę ludzi jest co raz mniej. Świat za czasów młodości „Pani Babci z poprzedniej opinii” to zaszła i miniona dawno epoka. Tak jak 20 lat temu ZX Spectum (82 rok!!) i pierwsze pecety będąc na ówczesne czasy szczytem możliwości elektroniki, gdzie dziś najtańszy smartfon z podstawowym androidem jest o klasę (nawet 10 klas) od nich lepszy, tak i medycyna/pediatria i badania na rozwojem małych dzieci są na zupełnie innym poziomie. Opieranie dziś swoich sądów na stanie wiedzy sprzed 20/30 lat jest zwyczajnie zabawne. Nauka dziś rozwija się co najmniej w tempie logarytmicznym, aby więc wiedzieć cokolwiek o „Świecie dzisiejszym” trzeba czytać, słuchać i być przede wszystkim OTWARTYM. Przekonanie o tym, że raz wyuczone dawno prawdy są „nieomylne” jest skrajnym wyrazem indolencji i ignorancji. Nie pierwszy raz okazuje się więc że „babcie” (a tak podpisała się pani z komentarza więc zakładam ze jest osobą starszą) bardziej szkodzą w wychowaniu dzieci niż pomagają. I proszę mi tylko nie próbować wmawiać że „babia jest najlepsza”. Tak, jest. Ale tylko z punku widzenia dziecka. Bo pozwala na to na co rodzice nie pozwalają, bo kupuje słodycze i jest mniej surowa. Trudno dziwić się więc dziecku że tak uwielbia babcię – tyle tylko że 2 dniowa wizyta małego dziecka u babci potrafi zepsuć to nad czym długo i mozolnie pracują od dawna rodzice.

kolory

Dodano: 2012-09-12, Dodał / a: babcia

Kituś bajduś.Czy my jesteśmy inni od tych urodzonych po roku w którym stwierdzili profesorowie ,że dzieci widzą tylko czarno -białe kolory?A jak postrzegają kolory dzieci rodziców innej rasy niż biała?Oj głupiutkie mamy ery internetu co jeszcze wam wcisną za głupoty ?Dobrze ,że mleko jest białe a chleb razowy czarny.

ochraniacz

Dodano: 2011-12-07, Dodał / a: mamusia

Kupiłam dla synka ochraniacz do łóżeczka długi.rnBył to strzał w tzw dziesiątkę.rnMiłoszek przygląda się czarno-białym obrazkom w skupieniu i robi słodkie minki. po 6 tyg zmienimy strone ochraniacza gdzie bedzie także kolorek czerwony.rnSzkoda tylko że ceny są wysokie niestety, bo chętnie kupiłabym jeszcze mate-kocyk.rnMoże jak będzie jakaś promocja w sklepie to się skuszę.